w beczkach dłuższych dni
fermentuje i puszcza bąbelki wyleżakowana energia jesieni i zimy
już za momencik
zmieni się w zielony, wiosenny, orzeźwiający trunek
sommelierzy twierdzą, że takie mikstury najlepiej podawać schłodzone, w oszronionych butelkach
co też przyroda czyni
- szykujcie się! już za chwilę będziemy odurzać się wiosną
fermentuje i puszcza bąbelki wyleżakowana energia jesieni i zimy
już za momencik
zmieni się w zielony, wiosenny, orzeźwiający trunek
sommelierzy twierdzą, że takie mikstury najlepiej podawać schłodzone, w oszronionych butelkach
co też przyroda czyni
- szykujcie się! już za chwilę będziemy odurzać się wiosną
kodeks ruchu drogowego
nie reguluje jazdy po krętych odcinkach życia
jednak specjaliści od dobrej zabawy dowiedli, że
znacznie bezpieczniej pokonuje się je śpiewając lub gwiżdżąc
Emotikon smile
nie reguluje jazdy po krętych odcinkach życia
jednak specjaliści od dobrej zabawy dowiedli, że
znacznie bezpieczniej pokonuje się je śpiewając lub gwiżdżąc
Emotikon smile
życzę Wam niedzieli spędzonej na równinie błogiego spokoju
gdzie śpiew i gwizdanie także jest zalecane
Emotikon smile
gdzie śpiew i gwizdanie także jest zalecane
Emotikon smile
zdjęcie:
muse: Eliza Szewczyk
fryzura: Hair ARt+
muse: Eliza Szewczyk
fryzura: Hair ARt+
nieśmiało zapytam się dziś Was... czy Wy już też?
czy Wy już też puszczacie rozpędu pędy...?
czy Wasze ciało jest jeszcze trochę zimowe i niewyspane, ale w głowie już kiełkuje myśl po myśli
i macie ochotę się wić wokół pomysłów dzikich jak winorośl?
ku wyjaśnieniu dodam, że zdjęcie towarzyszące dzisiejszemu postowi zostało zrobione w minioną niedzielę, w stolicy naszego spowitego burością kraju, 10 m, od miejsca, w którym codziennie spędzam długie godziny przed komputerem
czy Wy już też puszczacie rozpędu pędy...?
czy Wasze ciało jest jeszcze trochę zimowe i niewyspane, ale w głowie już kiełkuje myśl po myśli
i macie ochotę się wić wokół pomysłów dzikich jak winorośl?
ku wyjaśnieniu dodam, że zdjęcie towarzyszące dzisiejszemu postowi zostało zrobione w minioną niedzielę, w stolicy naszego spowitego burością kraju, 10 m, od miejsca, w którym codziennie spędzam długie godziny przed komputerem
wczoraj zapomniałam uprać i wyprasować elegancką, białą bluzkę ze sztywnym kołnierzykiem
z tego powodu jestem dziś zmuszona występować w bawełnianej bluzie
lecz prawda też taka... że mi zwisa i powiewa konieczność obcowania przy szyi z kołnierzem poprawności żołnierzem, wolę jak w tej okolicy dyżur pełni kaptur
a wszystko dlatego
że strój swobodny sprzyja leceniu w kulki z nadmiernym życiowym napięciem Emotikon wink
słowem, bardzo Was proszę nie zapominajcie, że czasami warto wrzucić na luz, odłożyć na bok wszystkie spory i figlarnie przypomnieć sobie o takich postawach jak:
"a mi to zwisa i powiewa"
"lecieć w kulki"
z tego powodu jestem dziś zmuszona występować w bawełnianej bluzie
lecz prawda też taka... że mi zwisa i powiewa konieczność obcowania przy szyi z kołnierzem poprawności żołnierzem, wolę jak w tej okolicy dyżur pełni kaptur
a wszystko dlatego
że strój swobodny sprzyja leceniu w kulki z nadmiernym życiowym napięciem Emotikon wink
słowem, bardzo Was proszę nie zapominajcie, że czasami warto wrzucić na luz, odłożyć na bok wszystkie spory i figlarnie przypomnieć sobie o takich postawach jak:
"a mi to zwisa i powiewa"
"lecieć w kulki"
są dni
kiedy działam sprawnie jak kalkulator
z umysłem ostrym jak brzytwa i klarownym jak powietrze po burzy
idę, dajmy na to, do sklepu
w myślach mam równiutko ułożoną listę zakupów
i kiedy już staję oko w oko z panią ekspedientką
nagle moją głowę zaczyna wypełniać jedno, dramatyczne i dziwnym trafem nie mające odpowiedzi pytanie:
ale, ale... czy ja się dziś czesałam? czy, czy... ja nie wyglądam jak rozczochrany zbieg z puszczy?
na szczęście jakiś czas temu nauczyłam zapobiegać się tym napadom panicznego pytania
wybieram sklepy z dużymi pionowymi lodówkami, w których szybach można się przejrzeć Emotikon wink
kiedy działam sprawnie jak kalkulator
z umysłem ostrym jak brzytwa i klarownym jak powietrze po burzy
idę, dajmy na to, do sklepu
w myślach mam równiutko ułożoną listę zakupów
i kiedy już staję oko w oko z panią ekspedientką
nagle moją głowę zaczyna wypełniać jedno, dramatyczne i dziwnym trafem nie mające odpowiedzi pytanie:
ale, ale... czy ja się dziś czesałam? czy, czy... ja nie wyglądam jak rozczochrany zbieg z puszczy?
na szczęście jakiś czas temu nauczyłam zapobiegać się tym napadom panicznego pytania
wybieram sklepy z dużymi pionowymi lodówkami, w których szybach można się przejrzeć Emotikon wink
lubię purpurowe podszewki w płaszczach, rękawiczkach, torebkach
bo przypominają
mi o wewnętrznym ogniu, który w nas płonie
bo przypominają
mi o wewnętrznym ogniu, który w nas płonie
czasami ten ogień wymyka się spod płaszcza poprawności
i wtedy robimy coś, co inni uznają za czyste szaleństwo
a dla nas to oddech wolności
i wtedy robimy coś, co inni uznają za czyste szaleństwo
a dla nas to oddech wolności
od-nóżki
zaczynam prawej
potem dołączam lewą
obie już są
w spa
które jest majstersztykiem architektury, bo ma kształt najbardziej symetryczny z możliwych, bo okrągły i oficjalnie nazywa się... miską
moczę nóżki
i ruszając palcami dochodzę do wniosku, że
jest to relaks, biologiczna odnowa
na wskroś inspirowana naturą
bo na parapecie obok stoi słoik po ogórkach
a nim zanurzone w wodzie odnóżki pnącza, które jest ze mną nieśmiertelnie od lat
mówią na nie
epipremnum złociste
- i jeśli kiedyś będę zakładać ośrodek spa, to nazwę je jego imieniem
zaczynam prawej
potem dołączam lewą
obie już są
w spa
które jest majstersztykiem architektury, bo ma kształt najbardziej symetryczny z możliwych, bo okrągły i oficjalnie nazywa się... miską
moczę nóżki
i ruszając palcami dochodzę do wniosku, że
jest to relaks, biologiczna odnowa
na wskroś inspirowana naturą
bo na parapecie obok stoi słoik po ogórkach
a nim zanurzone w wodzie odnóżki pnącza, które jest ze mną nieśmiertelnie od lat
mówią na nie
epipremnum złociste
- i jeśli kiedyś będę zakładać ośrodek spa, to nazwę je jego imieniem
O!
Tu!
Lenie!
Leżą!
Na kanapie!
A za oknem zima.
Więc testują na setki sposobów o-tu-lenie kocem ;)
Tu!
Lenie!
Leżą!
Na kanapie!
A za oknem zima.
Więc testują na setki sposobów o-tu-lenie kocem ;)
Dziś co prawda dzień powszedni, czwartek
ale mam nadzieję, że wieczorem znajdziecie czas
na chwilę lenistwa :)
kiedy przedzieram się przez miasto obsypane solą i burym śniegiem,
moją głowę rozświetla myśl, że w domu czeka na mnie koc w romby, lampka i książka- mój arsenał broni w walce z szarością i zimnem
moją głowę rozświetla myśl, że w domu czeka na mnie koc w romby, lampka i książka- mój arsenał broni w walce z szarością i zimnem
jadę zatłoczonym autobusem
otwieram drzwi, zdejmuję płaszcz, pozbywam się butów
zapalam lampkę, wiję sobie gniazdko z koca, otwieram książkę
i już
jestem w stumilowym lesie, który jest wiecznie zielony
otwieram drzwi, zdejmuję płaszcz, pozbywam się butów
zapalam lampkę, wiję sobie gniazdko z koca, otwieram książkę
i już
jestem w stumilowym lesie, który jest wiecznie zielony
życzę Wam ciepłej wewnętrznie soboty
ps. a na zdjęciu - zima, niech pozory Was nie zmylą
ps. a na zdjęciu - zima, niech pozory Was nie zmylą
nastał czas, kiedy cieszę się, że
kłuje mnie
wieczorem
w stopę
wełniana skarpetka
Emotikon smile
kłuje mnie
wieczorem
w stopę
wełniana skarpetka
Emotikon smile
ta burość za oknem sprawia, że budzi się we mnie przekora
na śniadanie najchętniej zjadłabym spaghetti
do sklepu poszłabym nie w płaszczu, a w szlafroku
z najpoważniejszym i srogim wujkiem poleciałabym w figlarne kulki
a wszystko po to, by wnieść w tą szarość trochę słonecznego uśmiechu
i parsknięć niepohamowanych
wesołości Wam życzę
na śniadanie najchętniej zjadłabym spaghetti
do sklepu poszłabym nie w płaszczu, a w szlafroku
z najpoważniejszym i srogim wujkiem poleciałabym w figlarne kulki
a wszystko po to, by wnieść w tą szarość trochę słonecznego uśmiechu
i parsknięć niepohamowanych
wesołości Wam życzę
wyszedłeś z domu z walizką
jesteś już przy furtce
odprowadzam cię wzrokiem
jednak w moim spojrzeniu jest cień zdrady
bo jednocześnie kątem oka i z ciekawością
wypatruję
na horyzoncie też jego sylwetki
wiem, że za chwilę się miniecie
żegnaj kochany 2015 roku
witaj nowy, nieznajomy roku nr 2016
jesteś już przy furtce
odprowadzam cię wzrokiem
jednak w moim spojrzeniu jest cień zdrady
bo jednocześnie kątem oka i z ciekawością
wypatruję
na horyzoncie też jego sylwetki
wiem, że za chwilę się miniecie
żegnaj kochany 2015 roku
witaj nowy, nieznajomy roku nr 2016
przyznaję się, że wierzę w krasnoludki, elfy, skrzaty leśne i inne cuda
czasami mam wrażenie, że bez tej wiary
moje barki nie byłyby w stanie unieść ciężaru siermiężniej rzeczywistości
to wszystko może wydać się Wam naiwnością
ale jak logicznie wytłumaczyć, że czasem zdarza się traf lub przypadek taki, że coś co było niemożliwe, okazuje się możliwym
z okazji poniedziałku życzę Wam szczęścia i morza beztroskich możliwości
czasami mam wrażenie, że bez tej wiary
moje barki nie byłyby w stanie unieść ciężaru siermiężniej rzeczywistości
to wszystko może wydać się Wam naiwnością
ale jak logicznie wytłumaczyć, że czasem zdarza się traf lub przypadek taki, że coś co było niemożliwe, okazuje się możliwym
z okazji poniedziałku życzę Wam szczęścia i morza beztroskich możliwości
ostatnio
lubię poranki, kiedy mogę
poleżeć dłużej w ciepłym łóżku
dzięki temu świat
wydaje mi się bardziej znośny
lubię poranki, kiedy mogę
poleżeć dłużej w ciepłym łóżku
dzięki temu świat
wydaje mi się bardziej znośny
w ten grudniowy czas, podczas świątecznej zawieruchy
pamiętajcie też
o wierze
w siebie
i w to, że jutro też jest dzień
pamiętajcie też
o wierze
w siebie
i w to, że jutro też jest dzień
:)
:)
:)Emotikon smile
w nocy śniło mi się, że po drugiej stronie okna mieszka lato
konfrontacja z rzeczywistością okazała się zimna
mimo to
oko puszczam do Was figlarnie
konfrontacja z rzeczywistością okazała się zimna
mimo to
oko puszczam do Was figlarnie
uwaga!
rozpłynęła się w niebycie
ZIELEŃ
ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
coś o jej aktualnym losie lub o miejscu jej ostatniego pobytu
proszony jest o pilny kontakt
na znalazcę czeka: radość z powodu spotkania z nią
rozpłynęła się w niebycie
ZIELEŃ
ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
coś o jej aktualnym losie lub o miejscu jej ostatniego pobytu
proszony jest o pilny kontakt
na znalazcę czeka: radość z powodu spotkania z nią
lato spakowało się w tuziny czerwonych walizek
w jednej z nich upchnięty jest dzień, w którym leżę pośród traw i obserwuję dwa latające motyle
czerwona walizka jest trochę za mała na to wspomnienie
jest we mnie obawa, że lada chwila pęknie
i ziarna ciepłych wrażeń upadną na zimną ziemię
zdarzają się dni, kiedy jestem totalnie zaślepiona marzeniami o wędrowaniu po polach, łąkach i lasach
czasami jest to tak silne, że zmienia się w instynkt nie do powstrzymania, który sprawia, że wychodzę po bułki... a wracam po dwóch dniach z torbami pełnymi grzybów i liśćmi we włosach
dlatego dobrze Wam radzę- wychodząc z domu warto mieć przy sobie choć jedną płócienną torbę, a najlepiej dwie, a i duży koszyk też się przyda
Proszę Państwa,
ten liść wszedł na długi i chwiejny wysięgnik specjalnie po to, by zapozować do zdjęcia.
Uprzejmie proszę o docenienie jego pracy na wysokości
ten liść wszedł na długi i chwiejny wysięgnik specjalnie po to, by zapozować do zdjęcia.
Uprzejmie proszę o docenienie jego pracy na wysokości
:))
niektóre sprawy lubię w wydaniu klasycznym
należy do nich spokój
należy do nich spokój
a Wy co lubicie w wersji klasycznej?
na co co dzień latamy pomiędzy pracą a domem, praniem a obiadem, twardą rzeczywistością a szarością powszedniości
dlatego postuluję uczynić niedzielę dniem latania pomiędzy przyjemnościami i pięknem
dlatego postuluję uczynić niedzielę dniem latania pomiędzy przyjemnościami i pięknem
urząd statystyczny rozpoczął ogólnopolskie badania
mają pokazać czarno na białym
spożycie dyń na głowę
mają pokazać czarno na białym
spożycie dyń na głowę
filuternie puszczam do Was oko;)
dziś jest sobota?
czyli nadszedł czas, by sprawy przyjemności wziąć w swoje ręce
czyli nadszedł czas, by sprawy przyjemności wziąć w swoje ręce
nieprzyzwoicie dobrego sobotniego czas Wam życzę :)
czasami wieczorami
kiedy ciało odczuwa zmęczenie każdą swoją komórką
a umysł pokiereszowany jest w walce z przeciwnościami losu
i nad wszystkim horyzontami wiszą czarne chmury bezsensu
kiedy ciało odczuwa zmęczenie każdą swoją komórką
a umysł pokiereszowany jest w walce z przeciwnościami losu
i nad wszystkim horyzontami wiszą czarne chmury bezsensu
mam wrażenie, że one w tym roku
przedwcześnie
skaczą głową do dołu, ogonkiem do góry
lecą w powietrze
lądują na ziemi
przedwcześnie
skaczą głową do dołu, ogonkiem do góry
lecą w powietrze
lądują na ziemi
wbrew prawom natury i fizyki
chciałabym je przykleić z powrotem
albo chociaż sprawić im drugie życie
- a gdyby tak z liści robić witraże?
chciałabym je przykleić z powrotem
albo chociaż sprawić im drugie życie
- a gdyby tak z liści robić witraże?
Szanowni Państwo, uprzejmie donoszę, że na załączonym poniżej obrazku pręży się goździk
smutno mu, bo występuje solo i czułby się lepiej, gdyby obok stały koreczki i majonezik
jednak modę mamy obecnie taką, że na imprezach
panuje zdecydowanie w innym stylu jedzeniowy rozmach
tym samym zdjęcie to pokazuje jak zmienia się obyczajów krajobrazik
smutno mu, bo występuje solo i czułby się lepiej, gdyby obok stały koreczki i majonezik
jednak modę mamy obecnie taką, że na imprezach
panuje zdecydowanie w innym stylu jedzeniowy rozmach
tym samym zdjęcie to pokazuje jak zmienia się obyczajów krajobrazik
moc szczególnych pozdrowień zasyłam w kierunku Fibuli
po harcach nad jeziorami, wybrykami nad morzem czas wrócić na ziemię, do rzeczywistości i normalności.
podchodzę do lądowania
ale
łatwe to nie jest... bo, mam problem z odpowiedzią na pytanie, czy ja w ogóle normalna kiedyś byłam ;))
podchodzę do lądowania
ale
łatwe to nie jest... bo, mam problem z odpowiedzią na pytanie, czy ja w ogóle normalna kiedyś byłam ;))
to zdjęcie powstało w ramach szalonych działań sekcji foto na festiwalu Fama Festiwal, którą dowodził Tomek Sikora.
to zdjęcie nie powstałoby też bez zwariowanych uczestników sekcji, a zwłaszcza bez Irmina Rusicka i jej mocy zjednywania ludzi
to zdjęcie nie powstałoby też bez zwariowanych uczestników sekcji, a zwłaszcza bez Irmina Rusicka i jej mocy zjednywania ludzi
wielkie dzięki!!!
Wielki Lodowiec to był taki pan, który bardzo lubił origami.
Pewnego dnia postanowił zaszaleć ze swoją zabawą i zamiast kartki cienkiego papieru wziął do ręki płaszczyznę ziemi.
Pozdrawiam Was z drogi na skraj płaszczyzny... czyli nad morze :)
w kolorowej gazecie znalazłam prognozę wróżki na sierpień
lwy czeka szczęście w postaci spełnionej miłości
skorpiony będą powabne, ale póki co trochę samotne
panny targać będzie nie wiatr, a namiętność
zaś takie barany, jak ja, przeżyją ochłodzenie z powodu nadmiernej ilości zjedzonych lodów
pozdrawiam Was figlarnie
lwy czeka szczęście w postaci spełnionej miłości
skorpiony będą powabne, ale póki co trochę samotne
panny targać będzie nie wiatr, a namiętność
zaś takie barany, jak ja, przeżyją ochłodzenie z powodu nadmiernej ilości zjedzonych lodów
pozdrawiam Was figlarnie
jestem trochę poza zasięgiem
ale donoszę, ze:
upał, nie upał
zmęczenie, nie zmęczenie
jedno jest pewne:
[patrz obrazek]
W historii, 1 sierpnia zdarzyło się mnóstwo rozmaitych rzeczy: na Helu uruchomiono latarnię morską, w Krakowie zakazano wypasu bydła na Plantach i tak bez końca...
A rok temu, właśnie 1 sierpnia, ja odeszłam z miejsca, w którym spędziłam 7 lat i które od początku mnie uwierało, ale powiedziałam sobie, że jestem twarda, że jeszcze dzień, miesiąc, rok... aż zaczęłam się dusić, kisić, fermentować- i w końcu wybuchłam, odeszłam i wyruszyłam w nieznane. Myśli podsumowania odstrojone w błyszczące lakierki paradują mi dziś przez głowę. Maszerując wystukują melodię, która opowiada o przypływach i odpływach nadziei, o ciężkiej pracy, nauce, o darach losu, jak też o jego gorzkich żartach... i o Was. Bardzo się cieszę, że tu wpadacie, oglądacie, komentujecie. Dzięki Wam chce mi się tworzyć dalej, podnosić z kolan, kiedy padłam i wydaje mi się, że chyba już nie wstanę :) Słowem: jesteście jak ta czereśnia po lewej na moim zdjęciu, a ja jak ta po prawej :)
Dziękuję Wam gorąco, a jednocześnie przestrzegam - że zdawanie się ze mną może grozić tym, że przyprę Was do muru, zmuszę do wydukania adresu korespondencyjnego i wyślę pod Waszym adresem w prezencie cząstkę mojej twórczości... ostatnio moja "ofiara" otrzymała jedno z moich eksperymentalnych dzieł- widzicie je poniżej.
A może nie ma co się ograniczać? - może powinnam zacząć się do Was wpraszać na podwieczorki? ;)
sobota to dobry dzień na:
- ze światłem i kolorem przekomarzanki?
- w jeziorze kąpiele i łazanki?
- na udanie się do szamanki?
- na porąbanie meblościanki?
jakiej byście opcji nie wybrali
pamiętajcie, że grunt to złapać dobry rym
no i sobotni rytm :)
- ze światłem i kolorem przekomarzanki?
- w jeziorze kąpiele i łazanki?
- na udanie się do szamanki?
- na porąbanie meblościanki?
jakiej byście opcji nie wybrali
pamiętajcie, że grunt to złapać dobry rym
no i sobotni rytm :)
czy są bajki
które opowiadają o tym, że woda pozostawiona na słońcu
wcale nie wyparowuje
a opala się jak śliczna dziewczyna
na złoto, a potem na głęboki brąz?
piszę tutaj o bajkach
bo choć na zdjęciu nie ma bajkowej, opalonej wody,a jest
herbata zaserwowana przewrotnie, po wielkopańsku w karafce
to jest ona tak samo słodka
jak tamta herbata roznoszona we wiadrach w porze przedszkolnego śniadania
- wtedy jeszcze nie miałam pojęcie, że bajka i życie to dwie różne sprawy
które opowiadają o tym, że woda pozostawiona na słońcu
wcale nie wyparowuje
a opala się jak śliczna dziewczyna
na złoto, a potem na głęboki brąz?
piszę tutaj o bajkach
bo choć na zdjęciu nie ma bajkowej, opalonej wody,a jest
herbata zaserwowana przewrotnie, po wielkopańsku w karafce
to jest ona tak samo słodka
jak tamta herbata roznoszona we wiadrach w porze przedszkolnego śniadania
- wtedy jeszcze nie miałam pojęcie, że bajka i życie to dwie różne sprawy
przy okazji ostatniego posta zostałam przyłapana przez Archiwum słowa, na tym, że myślami i nastrojami jestem już w sierpniu choć mamy przecież lipiec, jeszcze, dopiero...
ze skruchą przyznaję, że to prawda
ba! mało tego ja się rozglądam i już czuję i już widzę, że tylko mgnienie oka, a będziemy mieli jesień
ba! mało tego ja się rozglądam i już czuję i już widzę, że tylko mgnienie oka, a będziemy mieli jesień
czasami, latem w cieniu
dopada mnie letnia melancholia
i mam wrażenie jakby nigdy nie było żadnego początku
i jakby żaden koniec miał nie nadejść
dopada mnie letnia melancholia
i mam wrażenie jakby nigdy nie było żadnego początku
i jakby żaden koniec miał nie nadejść
nie wiem, czy się ze mną zgodzicie
ale jestem zdania, że:
w taki upał bardzo łatwo osiągnąć mistrzostwo w następujących dyscyplinach:
- leżenie
- drzemanie
- czytanie
ale jestem zdania, że:
w taki upał bardzo łatwo osiągnąć mistrzostwo w następujących dyscyplinach:
- leżenie
- drzemanie
- czytanie
pogoda dziś piękna
ale z pewnością znajdą się tacy, którym z taką pięknością źle
to potomkowie smerfa Marudy
ale z pewnością znajdą się tacy, którym z taką pięknością źle
to potomkowie smerfa Marudy











































