zdarzają się dni, kiedy jestem totalnie zaślepiona marzeniami o wędrowaniu po polach, łąkach i lasach
czasami jest to tak silne, że zmienia się w instynkt nie do powstrzymania, który sprawia, że wychodzę po bułki... a wracam po dwóch dniach z torbami pełnymi grzybów i liśćmi we włosach
dlatego dobrze Wam radzę- wychodząc z domu warto mieć przy sobie choć jedną płócienną torbę, a najlepiej dwie, a i duży koszyk też się przyda
62
minuta sesji jogi.
Od 241 sekund stoję na głowie.
Za
zamkniętymi powiekami kryje się moje wnętrze.
Z
jego odmętów wyłania się potwór codzienności.
Mam ochotę uciec!
I już nigdy nie wrócić do punktu wyjścia.
a więc zjawiłeś
...w moim życiu
...w moim życiu
nieplanowanie i niezapowiedzianie
starszy o te 20 i kilka lat
przyglądam ci się z zainteresowaniem
właściwie trochę się wstydzę przed samą sobą
że
to nie zainteresowanie
a zafascynowanie, połączone z pożądaniem
cała się trzęsę
z nadmiaru chęci
by cię dotknąć
poczuć jaki jesteś...
bardzo tego chcę
całą sobą
ale ciągle coś
stoi
na przeszkodzie
brak czasu, zła pogoda
w końcu
dochodzę do wniosku
że do naszego pierwszego zbliżenia musi dojść
trochę wbrew wszystkiemu
ale jednocześnie cię nie znam
mam tremę
nie wiem gdzie i jak
będzie nam najlepiej
dlatego zachowawczo
idziemy
na spacer na pobliski skwer
popatrzeć w niebo i na drzewa
zwyczajnie
w tym miejscu
na tym skwerze obdartym z liści i magii
stoję z tobą
i ogarnia mnie nagle dziwne, przejmujące do głębi uczucie
że będzie mi z tobą dobrze
mój Lubitel'u
słońce z drzewami
splata się w gorącym tańcu
czekam na pierwszą burzę
chcę odlecieć
zdmuchnięta
rześkością
(igreki naturalne)
dwudziesta piąta litera alfabetu łacińskiego
w niewyjaśnionych okolicznościach odłączyła się od abecadła
wyruszyła w świat
... i się rozmnożyła
a wraz z rozmnożeniem przeszła ewolucję gatunkową
dzięki czemu występuje powszechnie w naturze
na linii horyzontu
nowego roku
nie wszystko jest wyraźne
z ciekawością
patrzę na wschód
bo
to kierunek początku
dnia
z ciekawością
patrzę na wschód
bo
to kierunek początku
dnia
poranna mgła
by jej dotknąć rzuciłam wszystko
ciepłe łóżko
orzeźwiającą poranną jogę
orzeźwiającą poranną jogę
aromatyczną kawę
świeżą gazetę
chrupiącą bułeczkę
mruczącego na kolanach kota
weekend bez istotnych wydarzeń
ale
obfity
obfity
w kolory
schronienie znalazłam w naturze
pośród botano-okazów
:))


























