zdjęcie zostało wykonane
przy okazji
oddawania się czynności, którą bardzo lubię
tj. podczas wąchania ziemi
- jej zapach ma dla mnie w sobie coś z narkotyku
niedziela to dobry dzień, by upajać się życiem
do dna, do cna, do granic
skoro dziś jest piątek
to znaczy, że już za chwilę
na trzy-cztery
tanecznym krokiem wchodzimy w weekend
i po chwili czujemy jak radośnie pulsuje w nas radość
to znaczy, że już za chwilę
na trzy-cztery
tanecznym krokiem wchodzimy w weekend
i po chwili czujemy jak radośnie pulsuje w nas radość
bohaterką tego postu jest Karolina Sękiewicz
niedziela
to dobry dzień
na rozważania
jak jest się widzianym
przez otworek oczu niebieskich
frapuje mnie
czy z perspektywy niebiańskiej
czy z perspektywy niebiańskiej
złowrogi koń trojański
wygląda
jak fraszka
czyli koniczek
jeśli właśnie zrzedła Wam mina
bo uświadomiliście sobie, że do weekendu jeszcze szmat czasu
miejcie świadomość
że są metody służące podtrzymaniu uśmiechu przy życiu
specjalistami w tej dziedzinie ponoć są Amerykanie
ale jak widać na załączonym obrazku bracia Polacy
też radzą sobie całkiem, całkiem
bo uświadomiliście sobie, że do weekendu jeszcze szmat czasu
miejcie świadomość
że są metody służące podtrzymaniu uśmiechu przy życiu
specjalistami w tej dziedzinie ponoć są Amerykanie
ale jak widać na załączonym obrazku bracia Polacy
też radzą sobie całkiem, całkiem
kobiety
od wieków
przekazują sobie
z pokolenia na pokolenie
z ucha na ucho
że nawet ci najbardziej gruboskórni
mają swoją szufladkę
z subtelnościami
a jeśli nagle
okazałoby się
że większość ograniczeń w życiu
da się rozpuścić
jak
kostki cukru w herbacie
to jakże niezwykle
słodko
by się zrobiło
[aktualizacja]
rozpuszczanie
może wyglądać np. tak:
nie ma prostych, równych wspomnień
każde wspomnienie jest zniekształcone
przyczyna leży w tym, że
żeby zobaczysz przeszłość
trzeba obejrzeć się do tyłu,
odwrócić, przekrzywić głowę
jesteśmy ograniczeni fizycznie
nawet tej nieodległej przeszłości nie potrafimy zobaczyć pod kątem 90 stopni
i tak oto
niektóre rozstania
które kiedyś wydawały nam się dramatem i końcem świata
dziś wydają nam się szczęśliwym początkiem nowej drogi
62
minuta sesji jogi.
Od 241 sekund stoję na głowie.
Za
zamkniętymi powiekami kryje się moje wnętrze.
Z
jego odmętów wyłania się potwór codzienności.
Mam ochotę uciec!
I już nigdy nie wrócić do punktu wyjścia.
a więc zjawiłeś
...w moim życiu
...w moim życiu
nieplanowanie i niezapowiedzianie
starszy o te 20 i kilka lat
przyglądam ci się z zainteresowaniem
właściwie trochę się wstydzę przed samą sobą
że
to nie zainteresowanie
a zafascynowanie, połączone z pożądaniem
cała się trzęsę
z nadmiaru chęci
by cię dotknąć
poczuć jaki jesteś...
bardzo tego chcę
całą sobą
ale ciągle coś
stoi
na przeszkodzie
brak czasu, zła pogoda
w końcu
dochodzę do wniosku
że do naszego pierwszego zbliżenia musi dojść
trochę wbrew wszystkiemu
ale jednocześnie cię nie znam
mam tremę
nie wiem gdzie i jak
będzie nam najlepiej
dlatego zachowawczo
idziemy
na spacer na pobliski skwer
popatrzeć w niebo i na drzewa
zwyczajnie
w tym miejscu
na tym skwerze obdartym z liści i magii
stoję z tobą
i ogarnia mnie nagle dziwne, przejmujące do głębi uczucie
że będzie mi z tobą dobrze
mój Lubitel'u
z kolekcji prawd oczywistych:
od czasu do czasu
warto puścić wodze fantazji
stracić pion
wziąć świat w ramiona
wziąć świat w ramiona
czy to już ten czas
kiedy słowa
warto wcielić w czyn
?
aj! cóż za pełen blichtru wóz!
hola, hola!
nie ma co się oddawać rozpuście, ulegać zepsuciu.
w życiu trzeba stąpać twardo po ziemi!
no i ważne jest też, by...
mieć trochę fantazji, od czasu do czasu kupić sobie dla przyjemności kwiaty...
... a może jednak?
jak sama nazwa wskazuje
w listo-padzie
na wzór liścia
należy
padać
spadać
upadać
a zatem
do dzieła
przed nami
30 dni
lotów
bez nawigacji
i wspomagania autopilota
wracam ze sklepu
wąską ścieżką
wbijam w jej wąskie koryto
stopy i wzrok
w ręku dynda mi siatka
z główką kapusty
i trochę się czuję
jakbym w tej torbie
nie głowę kapusty
a swoją własną niosła
tak sobie myślę
bo brak mi
łączności pomiędzy
łeb a korpusem
i nagle padam
na kolana
bo
jak grom z jasnego nieba
powraca do mnie
dar właściwy pięcioletnim dzieciom
polega on
na umiejętności
znajdowania
bajkowych skarbów na ulicy
padam w pokłonie przed rajskim jabłuszkiem
i się zachwycam
po grzbiecie przechodzi dreszcz
już wszystko gra
łączność pomiędzy
łeb a korpusem
odzyskana
mało tego
mam wrażenie
że merdam ogonem
proszę państwa!
a oto przed nami :
jesienna panna
młoda duchem
stanu wolnego
a na imię jej chandra
proszę państwa!
kto z państwa jest gotów stawić jej czoła?
kto ma na tyle sił i odwagi:
by objąć ją czule
zatańczyć z nią tango
połaskotać w prawą stopę
ubrać w płaszcz z liścia
i pójść z nią dziarskim krokiem na spacer
?
post stworzony do spółki z pompą
w efekcie pompatyczny
... ale czasami trzeba
ubrać się w czarne lakierki i spodnie z lampasami
choćby dla sportu
by się przekonać
że jeszcze się potrafi być poważnym ;)
na mieście
wszem i wobec
głoszą, że
za chwilę
absolutne panowanie nad światem przejmie
jego wysokość: szkło, metal i wielki biznes
wpuszczam do głowy te wieści jednym uchem
wypuszczam drugim
biorę wdech, robię wydech
i po raz kolejny przyglądam się
jak wieczór zmienia się w noc
bez zgrzytów
fanfar
bezkolizyjnie miękko
lubię nieoczekiwane spotkania
jak na przykład
na jednym talerzu
spotkanie ogórka z cynamonem
kto by wcześniej pomyślał
że jednak im po drodze

















































