
Rok temu nie przekraczając granic państwowych
zostałam obywatelką Peru
dobrowolnie
inni gdyby znali ówczesne moje zamiary
powiedzieliby "będziesz wyklęta"
ja poszłam na róg peruwiańskiej ambasady
nie do końca znając grożące mi konsekwencje
przyznawanie obywatelstwa trwało 300 sekund
przewodnikiem po kraju został pewien złożony M.
potem peruwiańskie państwo nieustannie inwestowało we mnie siebie
pozwalało na przekraczanie granic siebie
dziś jestem jednoroczną Peruwianką
a w sobie noszę nieodkryte zalążki siebie
niech będzie pochwalone zeszłoroczne święto Peru!
zostałam obywatelką Peru
dobrowolnie
inni gdyby znali ówczesne moje zamiary
powiedzieliby "będziesz wyklęta"
ja poszłam na róg peruwiańskiej ambasady
nie do końca znając grożące mi konsekwencje
przyznawanie obywatelstwa trwało 300 sekund
przewodnikiem po kraju został pewien złożony M.
potem peruwiańskie państwo nieustannie inwestowało we mnie siebie
pozwalało na przekraczanie granic siebie
dziś jestem jednoroczną Peruwianką
a w sobie noszę nieodkryte zalążki siebie

Czuję się lekko rozsypana
rozbita przez dwa plastry pauzy
które przylepiono do mojej osoby
i jabłka Adama które spadły na mnie ostatnio
i chciałabym pójść do składu materiałów budowlanych
kupić cegły i wiadro zaprawy
odbudować mur swojej szczelności, chłodnego dystansu
wstawić nową kratkę filtru
na słowa
dżungla ukryta za murem została zanegowana
przed jej odkryciem
trochę żal tych cegieł, które musiały zostać przez to wyrwane
w celu jej minimalnego ukazania
duma nie ma powodów do rozpierania
a mur staje się grubszy

















