wnętrze burakadziękuję, bandzie buraków za inspirację. doprawdy... ...
neogennataod nerwic ...
przez dziurkę od klucza? ...
miara powodzeniapudłolub jego brakpudłopudełkomałe piekiełko ...
obdrapanie porażkoweale jakże kolorowoi wesołobyło? ...
czasami zwijam się i pachnętak jak on ...
ze zgubionych snówpowiedz mi co to jest... czym to jest? ...
oni ukrywając sięza miską sałatypodglądają sąsiadówjak okiem sięgnąćsprawdzająkto ma więcej sałatyczy oni mają więcejsałaty?jak mają mniejto dokupują sałaty na raty ...
instalacyjnepogróżkigruszkia potem nad trupem gruszkilatają muszki ...
ja przepraszamja naprawdę nie chciałamja zapomniałamże to miał być tylko hedonizma jawbiegłam a nie zdjęłam czapkii szalika utkanych z nitek wrażliwościja naprawdę przepraszamja nie chciałamja zapomniałamja obiecuję, że ja już zawszebędę przychodziłanaganigdyw nicnieubrana ...
SERDECZNE POZDROWIENIA DLA FANATYKÓW OWSAI OWSIANKIOWSO BRZMI PRAWIE JAK OWCAOWSO OWCATO i OWCIANKA?to i owowycinanka ...
on biegniea ona mu uciekachoć stoi w miejscu i czeka ...
po kilknięciu robią się większe ...
zadzwonił do mnie Godotpowiedział, żeprzyjdzie wraz z czasemczekałamnie przyszedł Godotnie przyszedł i czas ...
podzielenia nieoświeceni ...
budzi ją o świcieswoimdotykiemsmakiemzapachemdotykaporusza puka do ucha słowami:nie otwieraj oczuchcę być w tobiez zamkniętymi oczamiona oddaje się temu na chwilę ona otwiera oczywidzibudzącą jąoto tęsknotęchwil minionychjużrozbudzona ...
bez dotykaniaprzez edytoryświatła i grafiifotografiiczystebyciepatrzeniei rozumieniezdziwienieimpreza znaku15 maja 2008 roku ...
"przekleństwem naszych czasów jest taktycznie osieroconie nieszczęścia. Liczy się tylko wesoły refren, a wszystkie egzystencjalne zwrotki- załamania nerwowe, choroba, śmierć- nie mają powodzenia. Kara przychodzi natychmiast: kiedy spotka nas nieszczęście, od razu czujemy się gorsi. Nic dziwnego, w końcu większość wysiłku wkładaliśmy w to by uciec od pecha, by zakląć los, uśmiechać się za wszelką cenę. To chorobliwe, bo człowiek żyjący nieustannie pod...
mostpomostmocpomoc przydrożne myśliniedrożnetorzatorsamo przez sięsamopomocudrażniasię ...
dzwonią, pisząkrzyczą i szepczą do ciebieo byciu indywidualnymawangardowymwyjątkowymnajlepszyminteligentnym, elokwentnymniepowtarzalnymbłyszczącym i szeleszczącymweź, daj spokóji wyrzuć zwyczajnośći jeszcze zdepczbądź mistrzem sztuki życiaa nie człowiekiem oddychającymktoś kto nie zrozumiałjuż leży w rynsztokujeszcze szepcze : mam to w dupiei co, że niby też tak chcesz?i to w sumie kiepskie rozwiązanie być tym leszczem w rowiea na ulicach miasta rozbrzmiewaprawda indywidualizmu masowego ...
we śnie przesypiamstacjena których nie chcęsię zatrzymać mijam się z sobąbona jednym torzemoje rozpływanie sięna drugim pędzeniena peronie zostawiam walizkipoobdzieranych wspomnieńna stacjach dosiadają się nowezłudzeniarazem jedziemy dalej ...
- na zaciskanie i zgrzytaniezalecam szynę relaksacyjną- ale po co panie doktorze?-zapobiec ona ma zgnieceniompowstającym w wyniku nadmiernegotrzymania języka za zębamiuchroni przed nadmiernym milczeniemnauczymy panią krzyczenia ...
urodziłam się w mieściew którym odkąd żyłambyła cukrowniamama mi od początkumówiła, żejestem zrobiona z tego cukruz cukrownicukrowa dziewczynkakiedy padał deszczprzestrzegała mnieprzed wychodzeniembo to groziło zbytnimrozpuszczeniemmama nie przewidziałajednego wypadkukarmelu z cukrupewnego dniaja, cukrowa dziewczynkaprażąc się w łóżkupewne swoje kryształki cukruskarmelizowałakawałek po kawałeczkumama próbowała mniejeszcze ratowaćprzybiegając z parasolkąchroniącą przed rozpuszczenia kropląale już było po karmelizacjipo przeciwieństwie do krystalizacjidziś cukrowa dziewczynkapachnie karmelemswoim przyjacielemmamo, ja już nie...
pojadę dziśbędę boso stąpać po trawiewłasne myśli trochę przetrawiębędę się siebie pytać-co to jest pożądanie?i napiszę do pana boga pytanie-panie boże, powiedź mi czym jest pożądaniei jak je ugasić gdy jest w nadmiarze?w odpowiedzi dostanę:-to są tajemnice bożerozbite na kropel morzektóre się spija ...
promienie słońcaupijają zielonośćczyniąc ją w pełni ogłupiałązieloność staje się sobąaż się rozlewa na ścianysiedzę na progujak kot wyleniałydrapię się i czochramczasem powstajęwypatruję CięCię, słońceczy nawet Twojego cieniapołożę się w Tobiewypełnisz mniei staniemy się sobąjak ta zieloność ...