Jednocześnie nie możnabyćnieskazitelnie czystymbłyszczącymdźwięcznie brzmiącymprzezroczystymłatwo się tłukącymwiele mieszczącymust dotykającymto zarezerwowanewyłącznie dlakieliszka kryształowego ...
nie ja.-mamusiu, zaraziłam się!-czym?-bezradnością od tatusia ...
Rok temu nie przekraczając granic państwowychzostałam obywatelką Perudobrowolnieinni gdyby znali ówczesne moje zamiarypowiedzieliby "będziesz wyklęta"ja poszłam na róg peruwiańskiej ambasadynie do końca znając grożące mi konsekwencjeprzyznawanie obywatelstwa trwało 300 sekundprzewodnikiem po kraju został pewien złożony M.potem peruwiańskie państwo nieustannie inwestowało we mnie siebiepozwalało na przekraczanie granic siebiedziś jestem jednoroczną Peruwiankąa w sobie noszę nieodkryte zalążki siebieniech będzie pochwalone zeszłoroczne święto Peru! ...
-to będzie jak odlot- powiedział on-aha, tego chcę- powiedziała ona-popatrz mamy nawet śmigło- rzekł dalej on-wygląda na silne- onawskoczyła ona, a on przekręcił pokrętło w lewona funkcję kruszenia lodui rozkruszona została ona na ziarna wielkości drobnego makulecz nie przypadła mu ona do smaku ...
już wiszą na drzewachprzejrzałeciemne brunatne pomarszczoneniektórepogrążyćw ich pełniwydrążyćnadwyrężyćsięby móc odprężyćsię ...
Czuję się lekko rozsypanarozbita przez dwa plastry pauzyktóre przylepiono do mojej osobyi jabłka Adama które spadły na mnie ostatnioi chciałabym pójść do składu materiałów budowlanychkupić cegły i wiadro zaprawyodbudować mur swojej szczelności, chłodnego dystansuwstawić nową kratkę filtruna słowadżungla ukryta za murem została zanegowanaprzed jej odkryciemtrochę żal tych cegieł, które musiały zostać przez to wyrwanew celu jej minimalnego ukazania ale nic tak nie buduje...
otrząsnąć się jak piespo wyjściu z rzekimętnej wspomnień mijającego tygodnia ...
zostawić w domu 12 niepokojąco rozbieganych kocich nógwsiąść w samochód, lekko spieprzyć sprawę na skrzyżowaniuprzejechać przez pył śródpolnej drogi, by wylądować pośrodku niczegotam mieszka Adam, pięknie wyrzeźbiony przez ziemię i pracęz resztkami buntu w głowie, w aureoli dystansusiadasz i po prostu jesteśdo picia prosisz o szklankę wody, tej z kranunie trzeba nic mówić, za czymś biecz wysokiej kukurydzy wychodzi wataha psów własnego panaAdama...
Obudziłam się za wcześniepierwsze odczucie nad świtem to uczucie stratypustki/ głodunieznośna świadomość, że mogę się nakarmić tylko snami, wspomnieniamitrochę za wcześnie się to danie spaliło w garnku bloków startowychza duży ogień, za dużo dopingu?A w skutek tego będę jeszcze bardziej ważącą się ważką.wo* du ty do przeniknięcia gęstanadbrzeżna trzcinana brzegudrugiej osobyważka ważąc równowagęrównoważy się pomiędzytrzciną i wotąważka oglądapo każdej stronie optycznego mechanizmupo jednym...