Czasami się zapominam i myślę, że jestem królową (życia)...bo przecież mam cały talerz porzeczkowych klejnotów i skarbiec oddechów jeszcze niewykorzystanych ;) ...
Marzy mi się przycisk, który wyłączałby mój ludzki rozbiegany umysł a włączał tryb zwierzęcej siesty. Jedno naciśnięcie, jedno 'pstryk' i całe obszary zwojów mózgowych odpowiedzialnych za tysiące ludzkich myśli idą spać. I już nie ma gorączki pytań - 'co z tym, co z tamtym?... a co jeśli?'. Jedno muśnięcie pstryczka i oto znika cała przeszłość i przyszłość i jest tylko teraz. A teraz...
w tabletkach jest witamina B12, D3, A i E, żelazo, potas, magnez oraz kwas (foliowy oczywiście), a także tran, no i uspokojenie, które też można łyknąć ukradkiem w przypływie zdenerwowania i popić pół szklanki wody tymczasem czuję się lekko niespokojnie bo jak każdy czasami martwię się na zapas tak, jak teraz jest środek lata, a ja się martwię, dlaczego nikt nie wymyślił tabletek,...