stoicy krzyczeli:wyrzeknij się pragnień!one źródłem nieprzyjemności!zrezygnowałi jest od roku na odwykudestyluje myślitak by nie było w nichchęci,namiętności,pożądania,seksuidzie mu to całkiem nieźletylko czasami nocądopada go jakbydelirium tremensi wtedy wydaje mu sięże czegoś mu brakże czegoś chceprzewracając sięz boku na bokmyśli, że możebrak mu umiaruw odwykaniu ...
na początku było słowoi stało się taka potem stało się niei pomiędzy brzegami słówtak i niepowstało może ...
zacięło mi się okonie chce się zamykaćjest otwartedniem i nocąjak sklep monopolowy24 h na dobęprzez tonie mam już koszmarówmam tylko straszne sny na jawie ...
byćzupełniebeztroskona asfalcieciepłych dniapotemz deszczemcałkowiciesię zmyćażdonie być ...
...
...
zawsze bądź uśmiechniętablizny smutku na skórzeprzykryj pomiętą zwiewną sukienkąnigdy się nie rozbierajbo ci co są z wesołych miasteczekzobaczywszy cię nagąodejdą ...